Jedenaście 2012-03-15 01:09:40

Przerażający taniec upiornych twarzy, każde mrugnięcie, każdy sen, każdy oddech usłany nowymi zdeformowanymi obliczami.


***

Mam upośledzone spojrzenie na świat.

***

Głęboki oddech, kolejny krok.


P.C.

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (0)

Dziesięć 2012-03-08 15:09:14

Tomasz nie wiedział już, który dzień z rzędu leżał bezruchu na twardej podłodze. Zamknięte oczy posklejane od łez piekły niczym przypalane żywym ogniem. Każdy jego mięsień krzyczał, błagał o jakąkolwiek zmianę pozycji, krew wariowała w unieruchomionym ciele. Pragnienie tworzyło pustynię nie do przejścia, a groźne burczenie w brzuchu stanowiło jedyny dźwięk, którym był otoczony. Nie potrafił już spać, ani ruszać jakimkolwiek kończynami, więc w jaki sposób mógłby przemieścić zbolały organizm chociażby o cal? Miliardy myśli eksplodowały w głowie, na wzór śmierci przedwiecznych gwiazd, podobnie jak i one zostawiały po sobie jedynie kosmiczny dym. Tomasz obawiał się wypowiedzieć jakiekolwiek słowo, bał się, że nie rozpozna własnej barwy głosu, która aktualnie zmieniła się w metaliczny skrzek. Miał wrażenie zlewania się z pustym pokojem, w którym został zostawiony, a dokładniej, w którym zostawił samego siebie. Naczynia włosowate jak sondy starały się wyrwać z pułapki ciała w poszukiwaniu cząstek wody, które być może rozpływały się w powietrzu. Włosy niczym majestatyczna korona płynęły po tafli podłogi, próbując wyłapać wszystkie drobnoustroje, które mogłyby stanowić imitację pożywienia. Silne ramiona oraz długie nogi jak konary ściętych drzew pokrywały się mchem w postaci kurzu wymieszanego z potem. Czuł jak jego organizm zaczyna wreszcie łączyć się ze światem, oddaje mu się, bez żadnego większego sprzeciwu, a nawet pragnie dostosować do nowej sytuacji. Wszystkie toksyny opuszczały ciało Tomasza, opuszczały kroplami śmiercionośnej trucizny. Zostawiał cały brud, którym był przepełniony.

Przeszywający dźwięk pił mechanicznych każdego poranka.

P.C.   

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (0)

9 2012-02-19 11:55:21

-Nie możesz stać, a chcesz bym została?
-Po prostu bądź przy mnie i nic nie mów.

Wszystko się rozmywa, tak jak my i oni, jak moi przyjaciele (Damian! Nie zadawaj się nigdy z takimi typkami!). Gdzie my żyjemy, Panie na niebiosach, czy funkcjonujemy tylko po to by wlewać w siebie informacje i uczestniczyć w intelektualnym wyścigu? (Jak dobrze mieć inteligentnych przyjaciół, zawsze dowiesz się czegoś nowego!). Moje ciało to klatka, forma, którą kreuję i chyba marnuję na tym wszystkim (Nie chcę tyle pić, wtydzę się tego).

Jesteś moim Małym Księciem na planetach nieznanych!

Usłysz w końcu jak krzyczę, tak głośno by być słyszalnym, tak chcę wreszcie..

(Jak nie wyjdą nam kartacze się powiesimy!)

Zlepki, zlepki, zlepki..




Konie to wspaniałe stworzenia.

P.C.

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (0)

Osiem 2012-02-16 10:03:25

Wczoraj:

-Każdego dnia sprzedajesz mi fajki
-Ty, codziennie po nie przychodzisz.

Powtarzający się rytuał poranka porównywalny do powitania słońca przez grube i brzydkie kobiety. Poruszając się między słowami kluczę ponad codziennością połykając ją przy każdym posiłku, wielkimi, gorzkimi łyżkami. Trwając dalej i kreśląc litery, wcierając w umysł liczby lewituję ponad własną osobą. Dążąc do uniwersum, a jedynie ścierając się z ciągłymi nieudolnościami i tchórzostwem, tchórzostwem, które ogranicza bardziej niż amputacja obu nóg.
Najwyraźniej zaadaptowałem wiele świadomości wdychająć tytoniowy dym z papierosów, którymi byłem częstowany. Rodzielam w podobny sposób własną jaźń, sumienie, które jak smoła zastępuje mleko podczas śniadania prostytutki.

Sklepikarzem w pustym sklepie
Żołnierzem bez karabinu
Wilkiem bez stada
Żółwiem bez skorupy
Pustelnikiem bez azylu
Prostytutką o wielkiej miłości


Boże, kim jestem?!

Dziś:

Pokorne milczenie, przygryzanie popękanych ust i nadzieja na kolejny dzień. Wszystkie poranki przepełnione są dziwnego rodzaju szczęściem. Chyba wywodzi się to z faktu samego przetrwania, samego życia, bo na początku jest zawsze najwięcej planów i pragnień!

P.C.

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (3)

Siedem 2012-02-05 01:27:43

Marzę o tej odwadze, którą można kupić w nocnym sklepie za parę złotych. Czasem wystarczy nawet jedno wino wypite w odpowiednim przedziale czasu, aby swoboda języka i myśli przyszła jak dumny kot w chłodny wieczór, ocierając się o poznaczone siniakami nogi. Jednak czy trwanie na tafli wyjątkowo cienkiego lodu ma jakikolwiek sens? Czy połykanie noży każdej nocy prowadzi do czegokolwiek konstruktywnego? Możliwe, że tylko do wyjątkowo "ostrego" wnętrza.
Ludzie pytają mnie po co to wszystko, po co te decyzje i poświęcenia. Odpowiadam z uśmiechem, że to czysta i nic nieznacząca (...).

Boję się już nazywać uczucia po imieniu. Jest dobrze, jest kurewsko dobrze, tak dobrze, że aż wymiotuję z nadmiaru szczęścia.

Rzeczywistość, znowu

*Rok temu, dokładnie, jeśli pamiętasz daj znać, proszę, a będę Twój.*

P.C.

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (2)

Sześć 2012-01-25 00:00:47

-Powiedz mi jedno, po co to wszystko?
-Jakie wszystko?
-Po co te wszystkie osoby, które tak mocno tulisz do serca i w pijackim amoku szepczesz im do ucha przepiękne słowa?
-Chyba tylko po to by twierdziły, że mam wspaniały głos, gdy wypiłem za dużo wódki.
-Przecież dobrze śpiewasz.
-Po prostu, śpiewam, Mała.


P.C.

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (0)

Pięć 2012-01-23 01:05:55

Czekam jak pająk, nic więcej.

P.C.

Tagi: physcia_curiosa

skomentuj (0)

Księga Gości